Newsy

Newsy po dacie

Encyklopedia

  • Rachunek pomocniczy

    Rachunek pomocniczy Rachunek pomocniczy - obok rachunku bieżącego i rachunku lokat terminowych jeden z podstawowych rachunków bankowych, jakie polskie prawo przewiduje w celu przechowywania środków pieniężnych i przeprowadzania rozliczeń związanych z działalnością gospodarczą. Rachunek pomocniczy służy przeprowadzaniu rozliczeń w innych bankach niż bank prowadzący rachunek bi

  • Pieniądz

    płatne zabójstwa, handel żywym towarem, korupcja, itp. Monetę wynaleziono prawie jednocześnie w VII w. Ponadto pieniądz może być w każdej chwili zamieniony na potrzebny towar. Z biegiem czasu zaczęto na nich bić pieczęcie znanych władców, królów by zapobiec fałszowaniu (zmniejszeniu faktycznej ilości danego metalu w kawałku) przy tworzeniu kuleczek metalu. Każdy przyjmuje go za

REKLAMA

Ostatnie wiadomości z branży

Serwis wirtualny podejmujący tematykę biznesową. Odkrywamy wszystkie niuanse aktywnego działania na rynku każdej branży oraz udzielamy dobrych wskazówek.

Na giełdach europejskich 3-miesięczne minima

Piątek stanowi już trzeci z rzędu dzień, w trakcie którego akcje spółek notowane na europejskich parkietach traciły na wartości. W skali tygodnia indeksy dotknął największy spadek od jedenastu miesięcy. Sektor bankowy kontynuował ostatnie zniżki, głównie na fali wzmożonych obaw o stan, w jakim znajdują się najbardziej zadłużone gospodarki strefy euro.

giełdach, europejskich, 3-miesięczne, minima, zniżki,

Na giełdach europejskich 3-miesięczne minima

Piątek stanowi już trzeci z rzędu dzień, w trakcie którego akcje spółek notowane na europejskich parkietach traciły na wartości. W skali tygodnia indeksy dotknął największy spadek od jedenastu miesięcy. Sektor bankowy kontynuował ostatnie zniżki, głównie na fali wzmożonych obaw o stan, w jakim znajdują się najbardziej zadłużone gospodarki strefy euro.

giełdach, europejskich, 3-miesięczne, minima, zniżki,

Przegląd informacji ze spółek

Spółka PGNiG Norway, zależna od Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), otrzymała od norweskiego Ministerstwa Ropy i Energii status operatora na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, poinformowała firma w czwartek.

przegląd, informacji, spółek, norweskim, operatora,

Enea idzie na sprzedaż

Pierwsza sesja nowego tygodnia przynosi zniżkę głównych indeksów na warszawskiej GPW. Słabsze nastroje na rodzimym parkiecie to efekt piątkowej przeceny na Wall Street. Korekty notowań za oceanem nie powstrzymały dobre dane makroekonomiczne oraz niezłe wyniki kwartalne amerykańskich spółek. Indeks WIG20 tracił o godzinie 11.30 0,4% i wynosił 2374pkt. Notowania korygują spółki małe i średnie. Indeksy mWIG40 oraz sWIG80 tracą odpowiednio po 0,6% oraz 0,8%.

enea, idzie, sprzedaż, tracił, wig20,

Prezesi miejskich spółek zarabiają lepiej niż prezydent

Niejeden chciałby być prezesem miejskiej spółki. Bo to świetna pensja, stabilna i dość spokojna praca. Jest tylko jeden problem - trzeba być kompetentnym i sprostać oczekiwaniom mieszkańców.

prezesi, miejskich, spółek, zarabiają, lepiej,

Wall Street: Microsoft i Apple pociągnęły indeksy w dół

Akcje obu spółek straciły wyraźnie ponad 3 procent.

wall, street, microsoft, apple, pociągnęły,

USA: Giełdy mocno na minusie

Czwartkowa sesja na Wall Street przyniosła powrót mocnych spadków, a do pogorszenia nastrojów przyczyniły się gorsze od oczekiwań dane z otoczenia makroekonomicznego i obawy o stan globalnej gospodarki. Podobnie jak w poprzednich dniach rynek ignorował lepsze od spodziewanych wyniki kwartalne spółek, martwił się zaś słabymi prognozami na 2010 rok.

giełdy, mocno, minusie, rynek, ignorował,

"Nie założyłbym drugi raz sklepu internetowego" - rozmowa z Radosławem Rogiewiczem z Multizakupy.pl - część I

Prezentuję dzisiaj wywiad z Radosławem Rogiewicz ze Multizakupy.pl. Z Radkiem mijaliśmy się od dłuższego czasu - to znajomy mojego znajomego. W końcu udało nam się poznać i porozmawiać. Efektem poniższy wywiad (podzieliłem go na dwie części, bo był za długi na jeden post).Radek będzie w najbliższą sobotę gościem na Shopcampie w Poznaniu, gdzie również powie kilka słów o e-commerce. Nie wiem czy są jeszcze miejsca, ale warto się tam wybrać nie tylko ze względu na niego. Wojtek Kyciak: Multizakupy.pl wystartowały w 2005 roku , a inwestora znalazły w 2007 roku który wyłożył 1 150 000 zł. Z perspektywy tych 5 lat - szukałbyś ponownie inwestora dla e-commerce? Radek Rogiewicz: Zdecydowanie tak. Internet rozwija się tak szybko, że zakładając rozwój na bazie wypracowanych zysków ze sklepu nie bylibyśmy w stanie osiągnąć tego co osiągnęliśmy.  Konkurencja rośnie tak szybko, a w szczególności w internecie, że jeżeli szybko nie osiągnie się jakiegoś pułapu, nie zdobędzie się pozycji lidera w danej kategorii to potem ciężko już niestety się przebić, a nakłady na to będą zdecydowanie większe. Marketing tradycyjny i marketing w internecie różnią się jedną zasadniczą rzeczą. W realnym świecie zawsze znajdzie się miejsce dla drugiego konkurenta. W internecie niestety tak już nie jest. Zaczynając 5 lat temu kategoria Dom i Wnętrze raczkowała. Dzięki inwestorowi udało nam się szybko osiągnąć czołowe pozycje w tej kategorii, a na pewno bez dużego wsparcia finansowego nie byłoby to możliwe. W.K.: Czyli rozumiem, że mając ponownie na inwestycję ponad milion złotych nadal idziesz w stronę e-commerce? R.R.: Nie. Gdybym dzisiaj, podkreślam dzisiaj miał to zrobić to na pewno nie zainwestowałbym w sklep internetowy. Jak zaczynaliśmy kilka lat temu było 500 sklepów. Dzisiaj mamy już 20000. Multizakupy.pl przeszły na szczęście już ten najgorszy okres w rozwoju. Teraz już powinno być "z górki".A jeżeli juz miałbym to zrobić to raczej poszedłbym w kierunku usług związanych z e-commerce. Mam już zresztą kilka pomysłów, które powoli zaczynam realizować. W.K.: Jak z perspektywy 5 lat oceniłbyś to co zrobiliście z Multizakupami? Zrealizowaliście cele ustalane początkowo? Oceniasz ten biznes pozytywnie czy negatywnie? Wszedłbyś drugi raz do tej samej rzeki? R.R.: Oceniając to z perspektywy 5 lat to w życiu nie spodziewałbym się, że rozwinie się to do takiej skali. Że uda nam się stworzyć jeden z największych sklepów internetowych w Polsce, że będziemy wysyłać do kilkunastu krajów na całym świecie produkty z naszego sklepu. Ale oceniając ten biznes to zdecydowanie wolę pracę w finansach, którą przez ten cały czas również kontynuowałem w jednej ze spółek naszego inwestora. Biznes internetowy to zupełnie inna "bajka". I tak jak już wcześniej napisałem, gdy miałbym dzisiaj ponownie zaczynać ze sklepem internetowym to chyba bym tego nie zrobił. Znam wiele innych pomysłów i sposobów, z których zdecydowanie szybciej można osiągnąć zysk. Ale oczywiście nie mówię, że nie warto tego robić. Bo oczywiście będą tacy, którzy będą mieli fajny pomysł i wykorzystując skalę Internetu uda im się zrobić fajny biznes. Sklep internetowy będzie również fajnym dodatkiem do tradycyjnego biznesu. Ale tak, jak już wcześniej mówiłem duże pieniądze uda się zarobić w tym biznesie naprawdę niewielu i zajmie im to sporo czasu osiągną ten cel. W.K.: Z czym problem mają Multizakupy? W różnych miejscach w sieci (np. na Flakerze) wypowiadałeś się o skalowalności. Sprzedaż rośnie dynamicznie, a wraz z nią koszty, przez co zysków praktycznie nie ma.  Czym spowodowany jest wzrost kosztów? R.R.: Problemów jak w każdym biznesie jest dużo:1. LOGISTYKA: Rozpoczynając ten biznes na początku towar był wysyłany bezpośrednio od producentów. Następnie był to kilkumetrowy „magazynek” , potem prawie 100 metrowy magazyn , a obecnie korzystamy już z centrum logistycznego, w którym mamy do dyspozycji tyle powierzchni, ile na daną chwilę jest potrzebne. Jest to więc dla nas bardzo wygodne i pozwala nie przepłacać za pustostan. Podobnie jest z pracownikami w magazynie, których liczba uzależniona jest od skali wysyłki. Z jednej strony mamy uniwersalne rozwiązanie, ale to wiąże się też z większymi kosztami niż wcześniej. Podsumowując: wraz ze skalą obrotów rosną koszty magazynowania, pakowania, materiałów do pakowania, powierzchni magazynowych itd.2. REKLAMA: Wraz ze wzrostem liczby produktów rośnie np. kwota z porównywarek cen. Obecnie mamy 20 tys produktów i systematycznie powiększamy asortyment, a to wiąże się z coraz większą liczbą „wejść”. Koszt pozycjonowania, który w związku z taką dużą ofertą również rośnie wraz z liczbą produktów i fraz. Podsumowując: rośnie skala biznesu, rosną koszty reklamy.3. HOSTING: wraz ze wzrostem liczby osób odwiedzających sklep rosną koszty serwerów i obsługi.4. KOSZTY PRACY:  wraz ze wzrostem skali rośnie zapotrzebowanie na osoby do obsługi. Czasochłonne jest w szczególności doradztwo przez telefon, aktualizacja oferty oraz przygotowywanie indywidualnych ofert, których z dnia na dzień systematycznie przybywa. Przy większej skali biznesu pojawiają się kolejne potrzeby typu księgowość, fakturzystka, prawnik, osoba do marketingu, informatyk itd.5. INFORMATYKA: nowe oprogramowanie sklepu, które zapewni automatyzację wielu procesów prowadzenia tego biznesu.6. REKLAMACJE i FIRMY KURIERSKIE: zmora biznesu internetowego. Wraz ze wzrostem skali obrotów, a w naszym przypadku dodatkowo dochodzą duże gabaryty (wanny, kabiny prysznicowe itp.) zapanowanie nad „wojną” (odpisywanie na systematyczne i bezpodstawne odmowy wypłaty odszkodowań) z firmami kurierskimi to duże i czasochłonne wyzwanie.Dopóki jest to biznes "domowy" lub na zasadzie dodatku do tradycyjnego biznesu, a obroty są na niewielkim poziomie, to wszystko jest ok. Rosnące obroty powodują wzrost również kosztów, ale to jest normalne i nie ma się czemu dziwić. Tylko, że największym problemem  w biznesie internetowym jest to, że bardzo dynamicznie rośnie również konkurencja, a wraz z nią niestety spadające marże. W naszym przypadku dodatkowym problemem są duże  gabaryty, które wymagają odpowiedniego pakowania i są narażone na uszkodzenia podczas transportu.       W.K.: Stworzyliście wielobranżowy sklep i połączyliście to w jedną markę. Może po prostu źle to rozegraliście? Czy z perspektywy czasu radziłbyś inwestować w wielobranżowe przedsięwzięcia? Może lepiej specjalizować się? R.R.: Stworzyliśmy taki sklep, bo wcześniej takiego nie było. Pierwsze prawo marketingu mówi o tym, że "lepiej być pierwszym niż lepszym”. I tym się kierowaliśmy. Robiąc sklep wielobranżowy tak naprawdę porwaliśmy się na duży biznes (kilka kategorii, ponad 20 tys. produktów) nie będąc na to do końca przygotowanym finansowo czy też mentalnie. Zauważyliśmy pewną niszę i po prostu chcieliśmy ją wykorzystać. Z perspektywy czasu dzisiaj startując w tego rodzaju biznes bez dużego kapitału nie podejmowałbym się wyzwania typu sklep wielobranżowy, z dużą ilością produktów, a raczej skupiłbym się jednak na specjalizacji i wąskim asortymencie.  Chociaż nasz sklep tak naprawdę pomimo wielu kategorii (meble, łazienki, instalacje, materiały wykończeniowe itp.) i tak związany jest raczej z kategorią Dom & Wnętrze i raczej wolę zdecydowanie, żeby nas łączyć z tą kategorią niż z kategorią - wielobranżowy, która z samej nazwy mówi, że chodzi o różne branże.Czy źle to rozegraliśmy? Nie sądzę. Na pewno przetarliśmy pewną drogę, której nikt przed nami nie przebył. Spróbowaliśmy, wyciągnęliśmy wnioski i teraz już koncentrujemy się na tym co wiemy, że się sprawdza.   W.K.: Jakiś czas temu na własne uszy słyszałem wypowiedzieć osoby z Merlina, która przyznała, że poszerzenie marki nie było strzałem w 10 w ich przypadku. Jak to możesz skomentować? R.R.: Tak już mówiłem wcześniej, my skupiliśmy się na jednej kategorii DOM & WNĘTRZE, a Merlin chciał być drugim Amazonem, podobnie jak Agito i Max24. Pytanie tylko, ile mamy na świecie sklepów podobnych do Amazona, którym się udało? Ja nie słyszałem o innym. Dlatego podziwiam zarządy tych sklepów, że się tego podjęły i poszły w tym właśnie kierunku.  Sam jestem ciekaw efektu końcowego. Moje zdanie jest takie – NIE UDA IM SIĘ to zrobić na taką skalę, na jaką to planowali.Poszerzenie już wypracowanej marki to tak naprawdę „rozmycie” tej marki. Każdy, kto już trochę poznał się na sklepach internetowych, od zawsze kojarzy Merlina z książkami, płytami , a nie np. z butami sportowymi, tak samo Agito i MAX24, które zbudowały swoją markę na RTV i AGD, a teraz próbują sprzedawać prawie  wszystko co tylko jest możliwe. Z jednej strony rozumiem AGITO i MAX24, bo w RTV/AGD nie ma marży i same obroty to nie wszystko. Chcąc ratować biznes zostali po prostu do tego zmuszeni. Ale czy to jest dobry kierunek? Życie pokaże.Pozwolę sobie zacytować jeszcze guru naszej branży Billa Gatesa – „W internecie zobaczymy sporo takich firm, które podobnie jak Amazon.com, po zdobyciu silnej pozycji w jednej branży będą poszerzać swój asortyment o nowe produkty. Oczywiście przynosi to efekty, ale tylko krótkotrwałe, a później jednak trzeba za to słono zapłacić...”. Wiadomo, że każdy ma swoje zdanie i swoje plany, ale ja staram się uczyć na błędach innych i nie mam zamiaru ich powielać. W.K.: Postawiliście na asortyment o dużych gabarytach. Znam sklepy, które zwiększają swoją sprzedaż blisko 100% z roku na rok poszerzając także magazyn, ale utrzymują koszty magazynowania i inne koszty związane ze wzrostem skali biznesu na takim samym poziomie - handlują "drobnicą". Może to znowu chodzi o dobór branży? R.R.: Jeżeli chodzi o rosnące obroty, to już niedługo im się to skończy. My mieliśmy w początkowych latach naszego biznesu nawet 500% dynamiki wzrostu.  I co z tego? Teraz już możemy o tym tylko pomarzyć. Jest to mało prawdopodobne żeby rok w rok podnosić sprzedaż o 100%. Proszę pamiętać, że jak my zaczynaliśmy było 500 sklepów, a teraz podobno jest już 20 tys.Kiedyś byliśmy jednym z 3 sklepów, które sprzedawały porcelanę i dlatego mieliśmy bardzo dużą sprzedaż. Dzisiaj sklepów z porcelaną jest kilkadziesiąt i już nie mamy takiej sprzedaży jak kiedyś. Wszystko jest ok, jeśli sklepów jest kilka, ale przy kilkudziesięciu zaczyna się już walka. I czym taki kolejny powstający sklep może wygrać z tym, co już jest od jakiegoś czasu? Ceną!!! I wtedy zaczyna się obniżanie marży. Lada moment, jeżeli coś się z tym nie zrobi asortyment łazienkowy czeka to samo, co kategorie AGD i RTV , czyli marże 1-3%. I tak będzie z każdym produktem, który będzie można porównać.A tak poza tym szukanie produktów, jak to nazwałeś DROBNICOWYCH to też moim zdaniem nie jest najlepszy kierunek. Dlaczego? Bo to będzie mógł sprzedawać każdy, kto tylko porwie się na budowę własnego sklepu internetowego. W przypadku sprzedaży produktów gabarytowych to już nie jest takie proste i nie każdy się tego podejmie. Dlatego też dzisiaj takie sklepy są zadowolone, bo rosną obroty, marża jest niezła. Ale w momencie, gdy w ciągu roku pojawi się podobnych sklepów kilkanaście, to już tak kolorowo nie będzie. Drugi ważny temat to skąd trafia do sklepu największa liczba UU. Jeżeli z porównywarek cen, no to wtedy dopiero zacznie się walka o klienta. Pomimo tego, że nienawidzę porównywarek, to sam jestem ich stałym klientem i niestety muszę również korzystać w przypadku naszego sklepu.Dlatego podsumowując: im prostszy produkt do wysyłki tym więcej sklepów będzie powstawać, które tez będą go sprzedawać. Im więcej sklepów, tym większa konkurencja, im większa konkurencja tym większa walka cenowa itd. itd.

założyłbym, drugi, sklepu, internetowego, rozmowa,

Naukowcy zrobią biznes na swoich wynalazkach

Pierwsze firmy rozkręcą chemicy i biolodzy - toruński UMK kończy prace nad regulaminem, który umożliwi tworzenie spółek na bazie uniwersyteckich wynalazków. Zyskami z komercjalizacji patentów podzielą się wynalazcy i uczelnia

naukowcy, zrobią, biznes, swoich, wynalazkach,

Mogą pchnąć złotego

Rynek walutowy czeka na publikacje danych ze strefy euro i z Polski oraz wyniki spółek amerykańskich, jeśli informacje okażą się dobre, złoty może podążyć ku 4,0 za euro - oceniają analitycy. Dane o krajowej produkcji mogą także spowodować spadki rentowności obligacji.

mogą, pchnąć, złotego, dane, krajowej,

ArchiDoc zbudował centralną bazę dokumentów dla Grupy Tauron

Przedstawiciele firmy ArchiDoc poinformowali o zakończeniu projektu obejmującego m.in. skanowanie i metrykowanie 130 tys. stron dokumentacji kilku spółek wchodzących w skład Grupy Tauron Polska Energia.

archidoc, zbudował, centralną, bazę, dokumentów,

Dane makro mogą pchnąć złotego ku 4,0 za euro, a także umocnić rynek długu

21.01. Warszawa (PAP) - Rynek walutowy czeka na publikacje danych ze strefy euro i z Polski oraz wyniki spółek amerykańskich, jeśli informacje okażą się dobre, złoty może podążyć... waluty.wp.pl

dane, makro, mogą, pchnąć, złotego,

INFOR Ekspert inwestuje w rynek oprogramowania dla firm

Spółka INFOR Ekspert, należąca do holdingu INFOR PL S.A., przejęła większościowy pakiet udziałów w spółce dGCS S.A. specjalizującej się w oprogramowaniu finansowo-księgowym dla firm i usługach związanych z prowadzeniem rachunkowości dla firm zewnętrznych. Decyzja o inwestycji podyktowana była strategicznymi planami obu spółek, które zakładają rozwój oferty dla firm w zakresie dostarczania kompleksowych rozwiązań informatycznych do obsługi procesów biznesowych.

infor, ekspert, inwestuje, rynek, oprogramowania,

O tym się mówi ...

Ekonomia ma całą moc zawiłości i niełatwych terminów, ale tak naprawdę każdy z nas podświadomie zna jej kluczowe zasady. Może to zabrzmieć nieco zabawnie, ale tak naprawdę kluczowe w całej ekonomii jest oszczędzanie. To wyjątkowo istotna cecha, której brak powoduje poważne kłopoty, co możemy zobaczyć na przykładzie USA. W listopadzie 2009 roku odbył się tydzień promujący oszczędzanie w społeczeństwie. Odkładanie pieniędzy na później lub pod kątem większego zakupu to podstawa przedsiębiorczości. Pozwolę sobie powiedzieć, że właśnie dzięki odkładaniu pieniędzy niedługo nasze firmy i korporacje zaczną wyróżniać się na rynku globalnym. Zamożniejszym społeczeństwom niewątpliwie trudniej przychodzi zachowywanie pokaźniejszej ilości funduszy, gdyż przywykły one do solidnych wydatków, bogaci obywatele muszą potem utrzymywać duże domy, drogie samochody itp. Biznes i finanse nie są dla Polaków żadnym wyzwaniem. Łatwo jest zauważyć zmiany w naszej mentalności, teraz rozpoczęcie pierwszej działalności gospodarczej nie przysparza nam szczególnych problemów, a wszystko dzięki zdolności do odkładania pieniędzy, które później można przeznaczyć, między innymi na prywatną firmę.

Nawigacja: